Najnowsze komentarze
- tr zapoznaj sie z różnicą: Igrzyska olimpijskie a olimpiada a wtenczas zabieraj głos ...
- krzysiek 2012-05-18 22:36:16
- Paweł Rurak się cieszy bo może znów pojeżdzi po świecie jako sparingpartner Otylii, no nie tym razem Sławka Kuczko. ...
- solek 2012-05-18 22:22:21
- Szacunek dla Otylki wielka zawodniczk, ale zgodnie z zasadami nie powinna jechać,a tak ogólnie to tylko Czerniak na olip ...
- tr 2012-05-18 20:50:14
- jpoju ...
- tr 2012-05-18 20:45:39
- nie rozumiem, twojej wypowiedzi. Przecież w sztafecie męskiej masz,chyba najlepszych młodych juniorów w Polsce: Werner, ...
- kostek233 2012-05-17 20:19:45
Niezwykła historia Johna Caughlina
John Caughlin od wielu lat startuje w kategoriach amerykańskiego pływania Masters. Podczas jednego z najważniejszych startów w jego życiu nie wszystko wydarzyło się tak, jak powinno…
John Caughlin w sierpniu 2011 roku wystartował w maratonie pływackim na dystansie 10 mil na wodach otwartych pomiędzy hawajskimi wyspami Lanai i Maui. W ciężkich warunkach atmosferycznych, ponad sześciogodzinny wysiłek zakończył się tragedią.
Wysokie fale, i niezłomne zasady maratonu nie ułatwiały życia dwóm zawodnikom. Podczas całego dystansu nie mieli oni możliwości choćby dotknięcia asekurującej ich łodzi, żywność i napoje otrzymywali za pośrednictwem lin. Cała eskapada została bardzo ładnie sfilmowana przez wspierających pływaków przyjaciół:
Gdy meta była już w zasięgu wzroku, niecałe 200 metrów przed śmiałkami, wydarzyła się rzecz niesamowita, a ostatnie klatki powyższego filmu sprawiają, że na plecach każdego człowieka pojawiają się ciarki.
W głębi kadru można dostrzec zarys płynącej w stronę zawodników motorówki. Sternik tejże nie zauważył kończących morderczy wysiłek pływaków. Wpłynął bezpośrednio na Johna Caughlina…
John nie miał szczęścia.
Śruba łodzi motorowej dokonała straszliwych uszkodzeń jego ciała. Mimo heroicznej walki ratowników i lekarzy z Maui, Caughlin stracił całą prawą rękę poniżej łokcia. Po 11-godzinnej operacji udało się uratować bardzo wiele z ręki lewej, jednak odciętych przez motorówkę palców nie udało się odtworzyć…
Osiem miesięcy po wypadku, John nie stracił swojego życiowego optymizmu. Nie ukrył się przed światem, nie zamknął się w sobie. Podniósł głowę, zaakceptował nową sytuację i... po raz pierwszy wszedł do basenu i pokonał 1500 metrów w stylu, który dopiero zaczyna poznawać…
Motywujące!
Za zwrócenie uwagi na historię i przytoczenie najważniejszych faktów dziękujemy p. Romanowi Karbownikowi z WTM Masters Warszawa, który przez 30 lat mieszkał w USA, a którego John Caughlin jest wielkim przyjacielem.
Jeśli macie ochotę dowiedzieć się więcej o bohaterze naszego tekstu, zobaczyć film z jego pierwszego pływania po wypadku, polecamy jego bloga>>>.
Będzie na pewno bardzo miło, gdy zostawicie tam kilka słów wspierającego komentarza.







