arena

Takie same tylko inne

monika felietony.jpg

Takie same tylko inne

„Patrz mama, takie same tylko inne” – powiedziało moje 4 letnie dziecko na widok dwóch ciężarówek jednej marki, ale należących do różnych firm transportowych, więc pomalowanych inaczej. Pierwszą moją reakcją był śmiech, bo to przecież nielogiczne. A po chwili refleksji zrozumiałam, że to jedna z kilku prawd życiowych... i że dzieci mówią mądre rzeczy...

 

Tak, one były takie same i jednocześnie inne, czyli podobne. Tak jak ludzie. Mamy różne geny, które determinują naszą fizyczność i mamy różne doświadczenia życiowe. Nie ma drugiej osoby, która miałaby tych samych rodziców, nauczycieli, trenerów, koleżanki i kolegów co Ty. Nie ma drugiej takiej osoby, która miałaby takie same wspomnienia i marzenia jak Ty. Jesteś wyjątkowy, niepowtarzalny. Ponadto, jesteś ciągle tym samym człowiekiem i jesteś inny każdego następnego dnia.  Twoje doświadczenia czynią Cię mądrzejszym, ale musisz wykonać pracę. Nic nie zastąpi ciężkiej pracy.

Wyobraźmy sobie, że startujesz w zawodach pływackich. Jednych z wielu w Twoim życiu. Wygrywasz albo poprawiasz życiówkę. Cieszysz się, jesteś z siebie zadowolony – mam taką nadzieję!? Co się dzieje dalej? Nic. Zapominasz o tym co  zrobiłeś, że tak dobrze popłynąłeś. Co Cię doprowadziło do tego sukcesu? Przypuszczam, że nie myślisz o tym.

Przychodzą następne zawody. Załóżmy, że przegrywasz. Co się dzieje dalej? Jesteś zły, rozczarowany, może smutny. Martwisz się, być może myślisz, że jesteś beznadziejny i co to w ogóle było. Dlaczego w ten sposób myślisz o swojej porażce?

Nierzadko rodzice zwracają na Ciebie uwagę, kiedy zrobisz coś złego, albo kiedy nie zrobisz czegoś dobrze. Podobnie trener. Zdarza się, że sugestywnie pokazuje to, co robisz źle. Rodzice i trenerzy zwracają Ci uwagę na błędy w dobrej wierze. Chcą, żebyś się doskonalił. Pytania: dlaczego spóźniłeś start, po co jadłeś tego hot doga, jak mogłeś popełnić tak prosty błąd albo jak mogłeś być tak głupi zadają Ci Twoi bliscy (rodzice, rodzeństwo, trener), abyś nauczył siebie wyciągać wnioski po porażce.

W ten sposób nie uczysz się wyciągania wniosków po sukcesie. Jestem ciekawa, czy kiedykolwiek zastanawiasz się, jak to zrobiłeś, że popłynąłeś doskonale? Co Cię doprowadziło do tego miejsca, w którym jesteś? Co takiego zrobiłeś w dniu zawodów? Jak przepracowałeś sezon? Jeśli nie stawiasz sobie tych pytań po dobrym starcie, to zmniejszasz prawdopodobieństwo kolejnego sukcesu.

Myślę, że jest tak, że po porażce jesteś skupiony na błędach, bo chcesz je poprawić, a po zwycięstwie nie doceniasz tego, co zrobiłeś dobrze. Kiedy jest więc czas na zadowolenie, satysfakcję, radość? Tymczasem każdy start, od najgorszego po najlepszy jest okazją do stania się lepszym pływakiem.

Jak to zrobić, żeby każde zawody, niezależnie od wyniku, były krokiem do rozwoju i sukcesu? Jak następnym razem wygrać o setne sekundy? Praca, którą masz wykonać polega na myśleniu. Po zawodach poczekaj, aż opadną emocje!! Poczujesz, że zaczynasz myśleć, zamiast wkurzać się, albo chodzić z uśmiechem przylepionym do twarzy. Pomyśl o tym, jakie elementy wykonałeś dobrze, a co możesz jeszcze poprawić następnym razem. W takiej właśnie kolejności i takimi słowami: co dobrze, co poprawić.

Jeśli jesteś trenerem, powiedz swojemu zawodnikowi przede wszystkim to, co wykonał dobrze. Następnie przekaż mu informacje, nad czym warto pracować w przyszłości, czyli od teraz.

Jeśli jesteś rodzicem powtarzaj swojemu dziecku, że kochasz je bez względu na to, czy wygrywa czy przegrywa. Zapewniam Cię, że wykona wszystko najlepiej jak potrafi.

Wygrana i przegrana są takie same, tylko inne. Takie same, bo są wynikiem Twojej  pracy, informacją i szansą na rozwój. Inne, bo różne działania do nich doprowadziły i wzbudziły odmienne emocje. Czasami słyszę: „ten sezon jest stracony” albo „te zawody mam w plecy”. Jest tak, dopóki Ty tak myślisz. Czy potrafisz spojrzeć dalej niż ten sezon? Spróbuj. Mistrzowie mają na swoim koncie również wiele porażek.  Nie ma nic złego w porażce. Każdy zna jej smak. Nawet mistrz. Ważne, co z tym teraz zrobisz. I z porażką, i z sukcesem.

Małgorzata Krasuska, psycholog sportu

Autorka współpracuje z Pracownią Psychologiczną Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej w Warszawie.

Zapraszamy do felietonów Małgorzaty Krasuskiej, ale również innych autorów w naszym dziale Psychologia.

 

Skomentuj na forum!

 




Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź


Komentarze

Adaa 12 czerwca 2010 09:22 #1 reply
DOBRE!!!!!!