Najnowsze komentarze
- tr zapoznaj sie z różnicą: Igrzyska olimpijskie a olimpiada a wtenczas zabieraj głos ...
- krzysiek 2012-05-18 22:36:16
- Paweł Rurak się cieszy bo może znów pojeżdzi po świecie jako sparingpartner Otylii, no nie tym razem Sławka Kuczko. ...
- solek 2012-05-18 22:22:21
- Szacunek dla Otylki wielka zawodniczk, ale zgodnie z zasadami nie powinna jechać,a tak ogólnie to tylko Czerniak na olip ...
- tr 2012-05-18 20:50:14
- jpoju ...
- tr 2012-05-18 20:45:39
- nie rozumiem, twojej wypowiedzi. Przecież w sztafecie męskiej masz,chyba najlepszych młodych juniorów w Polsce: Werner, ...
- kostek233 2012-05-17 20:19:45
Prawdziwy wyścig odbywa się na dystansie 14 cm
Prawdziwy wyścig odbywa się na dystansie 14 cm...
Zakochałam się w powietrzu. Powietrze było moim żywiołem a moja praca była moją pasją. Twoim żywiołem jest woda i myślę, że skoro czytasz ten artykuł to Twoją pasją jest pływanie. Ludzie, którymi się opiekowałam czyli pasażerowie, często byli zdenerwowani, niepewni, potrzebowali wsparcia, rozmowy, zainteresowania...
Czasami udzielałam pomocy bardzo konkretnej np. przy wypełnianiu dokumentów. Często widziałam niepewne spojrzenia kiedy samolot chował lub wypuszczał podwozie i w kabinie pasażerskiej rozlegały się „dziwne” dźwięki i czuć było drgania. Niektórzy, szczególnie Ci, którzy lecieli pierwszy raz patrzyli na mnie szukając odpowiedzi na pytania „Czy ten dźwięk jest OK? Czy te drgania są normalne?” Moja pewna postawa, spokojne ruchy i uśmiech na twarzy były informacją: “Tak, to jest normalne, wszystko w porządku”. Pomagałam ludziom bezpiecznie i jak najbardziej komfortowo (jeżeli to możliwe w klasie ekonomicznej) pokonywać przestrzeń i czas. Powietrze i woda. Czy to można połączyć? Popatrz:
Teraz mam nową pasję. Pomagam ludziom pokonywać przestrzeń w jak najkrótszym czasie i osiągać szczyty swoich możliwości w wodzie...
Co możesz zrobić, żeby pływać jak najszybciej? W Nowym Jorku mężczyzna z futerałem na skrzypce zapytał się przechodnia jak może się dostać do Carnegie Hall (sala koncertowa). Przechodzień odpowiedział: „Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć”. Każdy kto trenuje marzy o tym żeby zdobywać medale, startować na Mistrzostwach Świata, brać udział w Igrzyskach Olimpijskich. Jak to zrobić? Trenować, trenować, trenować. Trenuje bardzo wielu zawodników a pierwsze miejsce jest tylko jedno. Różnice w wynikach są minimalne, trudne do wytłumaczenia lepszym przygotowaniem fizycznym, lepszą budową ciała czy lepszymi warunkami do trenowania.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, jakie znaczenie w osiąganiu wyników ma Twoje nastawienie i wiara w to, że możesz wykonać swoje zadanie? W filmie „High School Musical” jest taka piosenka „Get your head in the game” czyli „Graj z głową”. Czy trenujesz i startujesz z głową? Czy potrafisz zaprezentować swoje umiejętności na zawodach? Czy czasami wychodzisz z basenu i myślisz: „Mogłem popłynąć szybciej” a innym razem jesteś zadowolony, bo poprawiłeś życiówkę i po prostu dałeś z siebie wszystko? Co to znaczy, że zwycięstwo zaczyna się w głowie? Co to znaczy, że prawdziwy wyścig odbywa się na dystansie 14cm (między uszami)?
Bardzo wiele czynników wpływa na to jaki wynik osiągniesz na zawodach. Nie na wszystkie Ty masz wpływ. To jest wskazówka: żeby wygrywać, zajmuj się tym na co masz wpływ, co możesz zmieniać, co potrafisz kontrolować. O czym myślisz kiedy szykujesz się do startu? Czy czasami patrzysz na zawodnika obok i myślisz: „Ale on duży ... a jakie ma ręce ... pewnie pływa jak torpeda ... co ja tutaj robię ... przecież z nim nie wygram ...tylko się zbłaźnię ... żałuję, że tu w ogóle przyjechałem.”
Czy myśli tego typu wpływają na Twoje nastawienie? Tak! Czy masz wpływ na to kto płynie na torze obok? Nie! Czy masz wpływ na to, jak szybko płyną inni? Nie! Czy masz wpływ na to kto wygra? Nie! To może w takim razie masz wpływ na to, które miejsce Ty zajmiesz? Nie! Czy w dniu zawodów masz wpływ na to jak jesteś wytrenowany? Niestety już nie! Na poziom Twojego wytrenowania miałeś wpływ każdego dnia sezonu poprzedzającego zawody. Tuż przed zawodami już nic nie dotrenujesz.
Na co w takim razie masz realny wpływ? Na pewno na to co jesz i pijesz i jak odpoczywasz między biegami. Przede wszystkim masz wpływ na swoje myśli i nastawienie do startu. Twoje myśli wpływają na Twoje ciało i odwrotnie. Poprzez ciało masz wpływ na swoje nastawienie. Nie da się tego oddzielić. Nie da się zostawić głowy w szatni. Zawodnik to człowiek a człowiek to umysł i ciało jako jedność.
Małgorzata Krasuska, psycholog sportu
Małgorzata Krasuska współpracuje z Pracownią Psychologiczną Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej w Warszawie.
Mamy wielką nadzieję, że powyższy artykuł rozpocznie nowy, ciekawy rozdział naszej strony i wzbogaci jeszcze bardziej nasz dział Psychologii.
| Inne Newsy | |
|
Otwarta furtka dla Otylii. Szansa dla innych? Paweł Korzeniowski: Do trzech razy sztuka |
Komentarze
| 26 maja 2010 06:22 |
#1
|
|
zapowiada się bardzo ciekawie...
|
|
| 12 grudnia 2010 00:47 |
#2
|
|
Po co się ścigać. Może ścigać się ze sobą...tylko.
|
|
| 12 grudnia 2010 15:03 |
#3
|
|
Niby fajnie... tylko, że pani Krasuska zapomniała o bardzo istotnym czynniku. Nikt nie żyje w szklanej bańce. Owszem te 14 cm jest ważne na słupku startowym, ale znacznie ważniejsze jest w fazie treningowej. Jeśli zawodnik "nie czuje" wiary w swoje możliwości u trenera lub innych bliskich mu osób, to jest pani "ciocią dobra rada". Sama pani pisze o związku ciała (formy fizycznej) z myślami (formą psychiczną i mentalną) To podczas treningów zawodnik trenuje i jedno i drugie. I ogromną rolę odgrywa tu trener. Są trenerzy, którzy świetnie przygotowują formę fizyczną zapominając o psychicznej i odwrotnie. Słupek startowy to już tylko efekt.
|








