arena

Odżywianie przed startem na długich dystansach

_cityzen.jpg

Odżywianie przed startem na długich dystansach{nomultithumb}

Jeden z naszych czytelników zadał nam bardzo ciekawe pytanie, o sugestie dotyczące odżywiania i suplementacji, przed i w trakcie startów na najdłuższych dystansach pływackich (10 km i więcej) na wodach otwartych. Poprosiliśmy o pomoc w rozwiązaniu problemu, naszego stałego korespondenta, e-trenera. Oto krótka porada…

 

Rozpocząć przygotowania należy już 3 dni wcześniej. Przez ten cały czas aż do 2-3 godzin przed wyścigiem "ładujemy" organizm węglowodanami, aby zwiększyć ilość glikogenu w wątrobie i mięśniach. W dniu zawodów powinno się unikać produktów białkowych i tłuszczowych, ostrych przypraw itp. ze względu na długi czas trawienia.

Tak samo z nawadnianiem. Należy pić w dużej ilości wodę (najlepiej z sokiem zagęszczonym) bądź napoje izotoniczne, jeśli pozostanie 60 min do startu ograniczyć przyjmowanie płynów do ok. 200 ml co 15 min.
Pływak może tracić więcej wody niż inny zawodnik podczas wysiłku na lądzie.

Biorąc pod uwagę, że wyścig na 10 km trwa nawet do 2,5 godziny lub jeszcze dłużej niezbędne jest dostarczanie węglowodanów w trakcie pływania. Proponujemy żele oraz batony energetyczne - z autopsji wiemy, że dobrze się sprawdzają w sportach wytrzymałościowych produkty firmy PowerBar oraz Inkosport - przyjmowanie co 20-30 minut ok. 41 g (0,5-1 tubka). Do tego należy dołożyć wodę (200 ml), aby wspomóc działanie wątroby. Podczas  wysiłku może znikać z organizmu pływaka 1-1,5 litra wody!

Po wysiłku należy zjeść pełnowartościowy posiłek.

 

e-trener




Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź


Komentarze

Sonam 25 lipca 2010 20:36 #1 reply
długie wysiłki wymuszają niską intensywność, a więc typowo tlenową. Znakomitym paliwem, nie pozostawiającym szkodliwych metabolitów są tłuszcze. Warto się tym nieco zainteresować
shapiro 26 lipca 2010 10:19 #2 reply
Ciekawe Sonam, a mógłbyś troche rozwinąć wątek apropos tłuszczu? słyszałem że np. wioślarze jako suplementu używja oleju z lnu.
Sonam 26 lipca 2010 13:50 #3 reply
Trzeba by napisać chociaż ze 2 strony! A są wakacje!Może jednak uda mi się skupić nieco i coś wyprodukować:)Teraz tylko tyle, na zachętę,że znam fizjologów, którzy za głowę się łapią jak widzą jak suplementują się pływacy "basenowi", ile pochłaniają węglowodanów
shapiro 26 lipca 2010 16:23 #4 reply
Hehe, no brzmi to brzmi coraz ciekawiej :) Bardzo chętnie przeczytałbym takie opracowanie.
Stanislaw 12 października 2011 01:08 #5 reply
Sonam
Trzeba by napisać chociaż ze 2 strony! A są wakacje!Może jednak uda mi się skupić nieco i coś wyprodukować:)Teraz tylko tyle, na zachętę,że znam fizjologów, którzy za głowę się łapią jak widzą jak suplementują się pływacy "basenowi", ile pochłaniają węglowodanów

Witam, wspomnial pan o tluszczach przed dluuuzszym plywaniem czy moge prosic o info stanislaw.swiader@gmail.com
kazik_qx 14 grudnia 2011 11:37 #6 reply
Stanislaw
Sonam
Trzeba by napisać chociaż ze 2 strony! A są wakacje!Może jednak uda mi się skupić nieco i coś wyprodukować:)Teraz tylko tyle, na zachętę,że znam fizjologów, którzy za głowę się łapią jak widzą jak suplementują się pływacy "basenowi", ile pochłaniają węglowodanów

Witam, wspomnial pan o tluszczach przed dluuuzszym plywaniem czy moge prosic o info stanislaw.swiader@gmail.com

toan
Gość


Email

Zagadkowa błędna teoria energetyczna wyrażona w kcal.
« Odpowiedz #165 : 2009-03-04, 10:14:21 »

Powszechnie wiadomo, iż przyjęto jako aksjomat, że spalenie grama glukozy "daje" około 4kcal, a spalenie grama tłuszczu około 9kcal.
cyt:
"Przypomnijmy, że triacyloglicerole akumulują sześć razy więcej energii niż glikogen na jednostkę masy". Stryer s. 826
A więc wynika z tego, że o ile tłuszcz daje faktycznie około 9kcal z grama, to przyjęcie, że węglowodan daje 4kcal, a nie 1,5kcal jest poważnym błędem uniemożliwiającym zbilansowanie prawa zachowania energii w biologicznym układzie otwartym.
Dziś już zaden rozsądny naukowiec nie powie, że "mol glukozy daje 30-38 moli ATP", bo daje faktycznie tylko od 2 do max 8 moli.
Dlatego bilansowanie kcal mija się z celem. Z drugiej strony nie ma "pustych kalorii" - pusto jest zupełnie gdzie indziej.
Na dobitkę:
cyt:
"Gdyby materiał energetyczny wędrownych ptaków (czytaj - mięśni!) był magazynowany w formie glikogenu, to ze względu na dużą masę nie byłyby one zdolne poderwać się do lotu. Ta sama Biochemia, ta sama strona.
Czy nie prościej jest dostarczyć tłuszcz w stosownej PROPORCJI BTW, niż uzyskiwać go z utratą energii z węglowodanów na "diecie japońskiej"?. <- (ta kropka jest dla tych, co myślą, że jak autor tych słów zrobił "orta", to nie ma racji. Prosta socjotechnika Wink)

PS
na superdobitkę:
cyt:
"Maksymalna szybkość tworzenia ATP (mmol/s) z przemiany glikogenu do CO2 wynosi 6,2, a dla tłuszczu 6,7 -tamże.
Mało tego! wybitni "fachowcy" na podstawie stechometrii "utleniania" glukozy i uteniania tłuszczu potrafią nawet "udowodnić", że węglowodany "lepiej wykorzystują tlen"! Shocked
kazik_qx 14 grudnia 2011 11:47 #7 reply
Stanislaw
Sonam
Trzeba by napisać chociaż ze 2 strony! A są wakacje!Może jednak uda mi się skupić nieco i coś wyprodukować:)Teraz tylko tyle, na zachętę,że znam fizjologów, którzy za głowę się łapią jak widzą jak suplementują się pływacy "basenowi", ile pochłaniają węglowodanów

Witam, wspomnial pan o tluszczach przed dluuuzszym plywaniem czy moge prosic o info stanislaw.swiader@gmail.com

toan
Gość


Email

Odp: Optymalna dobowa dawka węglowodanów dla uprawiających sport-jaka??
« Odpowiedz #26 : 2007-09-15, 08:13:47 »

Do wysiłku fizycznego nie jest potrzebny ani glikogen, ani kwasy tłuszczowe, ani nawet tlen.
I to radzę zapamiętać.
Do wysiłku fizycznego potrzebna jest jedynie energia!.

A jak i z czego organizm uzyskuje energię i jej zapasy - to wszystko jest opisane w biochemii. Radzę zapoznać się z pojęciami: "cykl kwasu cytrynowego", "metabolizm glikogenu", "metabolizm kwasów tłuszczowych", "fosforylacja oksydacyjna" i najważniejsze - "INTEGRACJA METABOLIZMU", a nie powtarzać o glukoneogenezie podczas wysiłku fizycznego i innych niedorzeczności, bo to świadczy o braku podstawowych wiadomości z zakresu fizjologii i bochemii i metabolizmu Sad Przeciętni naukowcy i reszta powtarzająca "naukowe" slogany - widzą tylko "glikolizę". A w sercu: glikoloza + WTK + wysiłek = szybkie niedotlenienie serca, stan "przedzawałowy" i zgon (ułatwienie dla drapieżnych, aby nie goniły zbyt długo)
Serce w spoczynku wykonuje większą pracę niż teoretycznie energii mogą dostarczyć i glikogen i kwasy tłuszczowe razem wzięte, gdyby zdrowe serce je spalało! (o czym wie każdy mądrzejszy fizjolog, a o czym milczy "jak grób"). Zdrowe serce nie spala cukru, ani kwasów tłuszczowych, bo zdrowe małe, wydajne serce chodzi na ATP wytwarzanym w wątrobie. Cukier spalało naukowo np: serce Chalupczoka - ze skutkiem śmiertelnym Sad.
Ale o pracy i metabolizmie serca można sobie samodzielnie poszukać na www.dr-k

PS
Najlepsze wyniki przy wysiłku trawjącym dłużej niż minutę, uzyskuje się na zgromadzonym zapasie ATP, którego ubytek powinien być uzupełniany betaoksydacją - 60-80% uzyskiwanego ATP i glikolizą 20-40% (procentowy udział dostarczanych składników do fosforylacji oksydacyjnej). W takim przypadku nie zatyka z "braku powietrza" i nie zakwasza się organizmu.
Wybitni sportowcy na finisz mają zaoszczędzoną w zapasie fosfokreatynę i znikome ilości mleczanu w mięśniach, po przekroczeniu mety Cool.
Na glikolizie w dzisiejszych realiach jest się na mecie zawsze w połowie stawki, tak jak polscy sportowcy "naukowo" karmieni węglowodanami Confused
"Dopała" - to tylko wymuszone niefizjologicznie (zawsze szkodliwe dla zdrowia) zwiększenie wytwarzania energii w organizmie w trakcie wysiłku fizycznego.
kazik_qx 14 grudnia 2011 11:50 #8 reply
shapiro
Hehe, no brzmi to brzmi coraz ciekawiej :) Bardzo chętnie przeczytałbym takie opracowanie.

toan
Gość


Email

Odp: Dieta wysokowęglowodanowa jest OK!...
« Odpowiedz #15 : 2007-10-12, 15:17:14 »

Very Happy - dla uproszczenia tematu Wink dodam, że głównym substratem energetycznym dla organizmu w spoczynku i umiarkowanym ruchu jest betaoksydacja - czyli spalanie tłuszczu, a więc organizm na diecie wysokowęglowodanowej przerabia do 90% węglowodanów POKARMOWYCH na TŁUSZCZ i nie chcę abyście wierzyli mi na "słowo honoru" - wystarczy zajrzeć do fizjologii lub (i) biochemii. A glukoneogeneza jako klucz "siły sportowców" przy dłuższym wysiłku to bajka, bo pisze jak byk: "wątroba utrzymuje poziom cukru we krwi UWAGA do czasu wyczerpania zapasu glikogenu wątrobowego", a nie do czasu "wyczerpania aminokwasów alifatycznych, pirogronianu czy mleczanu").

Podam jeszcze tylko jako ciekawostkę, że dostępna ilość aktywnego fosforu w mmloach u przeciętnego "sportowca" wynosi:
- ATP i fosfokreatyna - 680, (sprint beztlenowy do 200 m)
- zamiana glikogenu na mleczan 6 700,
- glikogenu mięśni spalanego do CO2 - 84 000,
- glikogenu wątrobowego spalanego do CO2 TYLKO - 19 000
- przemiana kwasów tłuszczowych do CO2 i H20- 4 000 000
Reszta wysiłku fizycznego (powyżej sprintu) odbywa się na umiejętnym łączeniu cyklu Krebsa z betaoksydacją z przesunięciem na betaoksydację przy dłuższym wysiłku i kierowanie substratów tych przenian na fosforylację oksydacyjną, bo zdolność osobnicza spalenia węgla z węglowodanów i węgla z wodorem z tłuszczu... Albo sami sobie doczytajcie u Harpera i Stryer'a. Dodam tylko może, że przeniesienie dwóch elektronów daje trzy cząsteczki ATP, a w organizmie jest tylko 0,01 mola ATP, czyli w gramach - około 50.
Wiecie już czemu nie "dokarmia" się sportowców ATP w zastrzykach lub doustnie?.

Pytania?.
Może jedno. Po co jeść te węglowodany, które są przerobione na tłuszcz (w 30 -90% - zależnie od potrzeb energetycznych), skoro prościej i lepiej jest zjeść tłuszcz?
Dlatego Dieta Optymalna jest lepsza od diety wysokowęglowodanowej, bo jest gotowe paliwo, a organizm nie musi syntetyzować substratów energetycznych Very Happy