arena

Mistrzostwa Europy: Eliminacje Live7: Pada Deszcz!

csehmaly.jpg

Polska sztafeta pobiła 14-letni rekord Polski na dystansie 4x100 metrów stylem zmiennym i wystartuje w wieczornym finale. Zatem jeszcze nie kończymy tych mistrzostw!!!

Start zawodów godz 9:30

Gdy nie masz dostępu do TV, skorzystaj z naszego playera...>>>

 

400m dowolnym kobiet:

Pod nieobecność rekordzistki świata na tym dystansie, Włoszki Federicki Pellegrini, która wczoraj zachorowała, otwiera się furtka dla Dunki Lotte Friis na zdobycie tzw. potrójnej korony. Przypomnijmy, że Friis wygrywała już na tych mistrzostwach Europy dystanse 800 i 1500 metrów stylem dowolnym. Pierwszy krok do tego osiągnięcia już zrobiła, wygrywając swoją serię eliminacyjną z czasem 4:09,56.

Zupełnie nie trafiła z formą teoretycznie najlepsza z Francuzek, Camille Muffat, która już w eliminacjach musiała uznać wyższość dwóch swoich reprezentacyjnych koleżanek, Coralie Balmy, oraz Ophelie  Cyrielle Etienne i nie wystartuje w finale konkurencji.

W eliminacjach zwyciężyła Brytyjka Rebecca Adlington, która osiągnęła rezultat 4:07,95.

 

400m zmiennym mężczyzn:

W trzeciej serii eliminacyjnej popłynął Mateusz Matczak. Niestety nasz zawodnik zupełnie nie trafił z formą na węgierskie mistrzostwa Europy. 4:27,14 to czas gorszy, niż osiągnięty przez Matczaka podczas czerwcowych mistrzostw Polski.

Niesamowita dominacja Węgrów w tej konkurencji. Pierwsze trzy miejsca kwalifikacji zajęli reprezentanci gospodarzy. Laslo Cseh (4:14,01), przed Davidem Verraszto (4:14,73) i Gergo Kisem (4:14,76). Zgodnie z regułami dopuszczającymi do startu w finale tylko dwóch reprezentantów z jednego kraju, Kisa nie zobaczymy wieczorem na starcie.

Polacy daleko. Mateusz Matczak zajął dwudzieste miejsce kwalifikacji, Karol Zaczyński (4:27,34) był dwudziesty pierwszy.

 

4x100m zmiennym kobiet:

Reprezentacja Polski wycofała się ze startu!

Wśród dziewiętnastu zgłoszonych  do konkurencji reprezentacji narodowych, na starcie zabrakło tylko Polek, wycofanych bezpośrednio przed startem. Kwalifikacje do wieczornego finału wygrały Brytyjki (4:02,00). Z ostatnim, ósmym czasem do finału zakwalifikowały się Francuzki (4:08,00).

 

4x100m zmiennym mężczyzn:

Polacy z piątym czasem eliminacji i nowym rekordem Polski! Po czternastu latach udało się w końcu polskiej sztafecie popłynąć lepiej, niż Mariuszowi Siembidzie, Markowi Krawczykowi, Rafałowi Szukale i Bartowi Kizierowkiemu podczas Igrzysk Olimpijskich w Atlancie.

Polacy w składzie: Radosław Kawęcki, Sławomir Wolniak, Paweł Korzeniowski i Konrad Czerniak popłynęli na każdej zmianie szybciej niż sztafeta z 1996 roku i osiągnęli czas 3:37,76. Kwalifikacje wygrali Holendrzy z rezultatem 3:36,00.




Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź


Komentarze

sztafeta 15 sierpnia 2010 09:40 #1 reply
dlaczego nasze gwiazdy się wycofały? Chyba nie są przecież przemęczone pływaniem w eliminacjach?
Sztafeta 4x100 m. zm 15 sierpnia 2010 11:31 #2 reply
Jako kibic pływania jestem rozczarowany (delikatnie ujmując ten fakt)!!!!!!!!!!
Na ME pojechała bardzo liczna reprezentacja. Jeżeli nie chcą startować "GWIAZDY" bo zmęczone to po co tam pojechały?
Czy żadna z 9 zgłoszonych do Mistrzostw zawodniczek nie chciała stratować? Pływanie nie jest dla mięczaków. W sporcie liczy się przygotowanie fizyczne techniczne i mentalne. W przypadku naszych "sportsmenek" wszystko zawiodło.
Sztafeta panów SUPER i trzymam kciuki. Chłopaki też byli zmęczeni i dali radę pokazując się z bardzo dobrej strony!!!!
MASTER 15 sierpnia 2010 11:32 #3 reply
Chyba wszystkie sztafety, które dostały się do finału 4x100zm mężczyzn płyneły z zawodnikami 'zastępczymi'. Tylko Polacy w najmocniejszym składzie, świetnie na ostatniej zmianie Czerniak, 0;48;18. Zeby tylko nie byli znów ostatni w finale...
zuza 15 sierpnia 2010 12:02 #4 reply
haha- Matczak znów pokazał klase. To wzięcie go po cichu do reprezentacji to porażka całego PZP. Tak samo jak Zaczyńskiego...
kkkkk 15 sierpnia 2010 12:31 #5 reply
to może Pan Uścielski wreszcie rozliczy sie z trwonienia Państwowych pieniążków? Zapewne gdyby z własnej kieszeni zapłacił tulu przygłupów do Budapesztu by nie wysłał. A moze juz tyle lat kadencji i czuje się Bogiem? Może by tak nowy Prezes dla uleczenia chorego polskiego pływania?
Gienek 15 sierpnia 2010 17:13 #6 reply
Nasze pływanie może już chyba tylko uratować księgowy-menadzer. Wystarczy zapytać (i wyciągnąć wnioski) po co finansuje się zawodników, którzy nie "dają zwrotu" z zainwestowanej kasy. Nie chcę wymieniać nazwisk, ale wielu zawodników od lat dostaje kasę na szkolenie i w stypendiach, jakiej by wystarczyło na dwa,trzy kluby i nie są z tego rozliczani. Po co finansuje się zawodniczki którym nie chce się ruszyć d... w sztafecie 4x100zm? Jeśli by wiedziały, że od wyniku zależy dalszy ich los, to po kompromitujących dla większości występach, rwały by się do sztafety, aby mieć kolejną szansę pokazania się. Ale chyba wiedzą, że to nie od pływania zależy ich dalszy los, powołania do kadr, grup treningowych, stypendia itp