arena

Matt Biondi

matt biondi.jpg

Niezatapialni: Matt Biondi- Spiderman multimedalista

Jeśli kiedykolwiek przyszło Wam na myśl poszukiwanie zaginionego ogniwa pomiędzy Markiem Spitzem, Aleksandrem Popowem i Michaelem Phelpsem, a nie potrafiliście odnaleźć go w pamięci, nie martwcie się. Pływacy.com czuwają i przychodzą z odsieczą. Zachęcamy do spryskania zimną wodą rozpalonych rozmyślaniami głów i zapraszamy do notki wspominającej kolejnego Niezatapialnego- Matta Biondi...


Zaczniemy nietypowo, bo od cytatów:
?Biondi czuł wodę, tak samo jak artysta czuje płótno, a pianista klawisze?- to stwierdzenie jednego z trenerów uczelnianych Matta- Norta Hortona.
?Do treningów zawsze podchodziłem poważnie. Byłem świadomy każdego nawrotu, każdego pociągnięcia ręką. Wciąż myślałem co robię i jak mogę to poprawić?- tak Biondi opowiadał o swoich treningach na których miał zasadę- zawsze dopływać pierwszym?

Młody Matt rozpoczął swoją drogę do Niezatapialności jako kalifornijski chłopiec, próbując swoich sił w pływaniu i piłce wodnej. Z racji swojej szczupłej budowy ciała i niezwykłej sprawności, nazywano go wtedy Spidermanem. Choć określenie Superman byłoby również na miejscu. Dość szybko trenerzy zauważyli jego niebywałe możliwości i potencjał sprinterski, przekonując małego Biondiego do skupienia się właśnie na pływaniu. Marketingowcy stwierdziliby, że trenerzy dobrze trafili z targetowaniem? ale po kolei?
Biondi, mimo skupiania się na pływaniu, kontynuował swoją karierę również w piłce wodnej. Ze swoją drużyną wygrywał mistrzostwa USA, ale pływanie przynosiło mu więcej splendoru.
W 1984  roku (mając 19 lat) zakwalifikował się do amerykańskiej sztafety 4x100 metrów dowolnym, startującej na Olimpiadzie w Los Angeles. Amerykańska czwórka popłynęła tak dobrze, że zmiażdżyła ówczesny rekord świata, zdobywając pierwsze olimpijskie złoto dla Biondiego. Wtedy jeszcze nikt nie zdawał sobie sprawy jak wielki talent rozwija się na uczelni w Berkeley.
Już rok później Matt pobił pierwszy ze swoich dwunastu rekordów świata. Stał się pierwszym człowiekiem w historii, który przepłynął 100 metrów dowolnym poniżej 49 sekund. W Mistrzostwach USA wygrywał 24 razy- na 50, 100 i 200 metrów dowolnym, ale również na 100 metrów motylkowym. Startując dwa razy na Mistrzostwach Świata zdobył 11 medali. Sześć z nich było złotych? Ale wróćmy do Olimpiad.

Igrzyska w Seulu to był czas Biondiego. Zdobył na nich pięć złotych, jeden srebrny i jeden brązowy medal, osiągając cztery rekordy świata. Trzy w sztafetach, jeden na 50 metrów dowolnym (22,14). Srebro na 100 metrów motylkowym przegrał o jedną setną sekundy? Nie miał tyle szczęścia co Phelps?

Cztery lata później, już jako doświadczony zawodnik, Matt Biondi pojechał odcinać kupony olimpijskie do Barcelony. Odcinał je dość skutecznie, zdobywając dwa złote medale w sztafetach, oraz srebrny na 50 metrów dowolnym przegrywając z? Aleksandrem Popowem, reprezentantem Wspólnoty Państw Niepodległych.
Dzisiaj, 45-letni Matt Biondi jest nauczycielem matematyki w szkole na Hawajach. I czasem włącza sobie płyty z nagraniami pływackich dokonań. Na przykład taki jak ten poniżej, z Barcelony?92, gdzie walczył dzielnie z Popowem i Tomem Jagerem. Biondi to ten pan bez czepka z niebieskimi okularkami, pokazywany co chwilę przed startem. Enjoy!

 

Źródła: sport.jrang.org, wikipedia, youtube




Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź


Komentarze

ja 7 września 2010 15:08 #1 reply
jedna uwaga - złoto przegrał o 1 setną i zdobył srebro, a nie jak napisaliście - Srebro na 100 metrów motylkowym przegrał o jedną setną sekundy ;)