Najnowsze komentarze
- tr zapoznaj sie z różnicą: Igrzyska olimpijskie a olimpiada a wtenczas zabieraj głos ...
- krzysiek 2012-05-18 22:36:16
- Paweł Rurak się cieszy bo może znów pojeżdzi po świecie jako sparingpartner Otylii, no nie tym razem Sławka Kuczko. ...
- solek 2012-05-18 22:22:21
- Szacunek dla Otylki wielka zawodniczk, ale zgodnie z zasadami nie powinna jechać,a tak ogólnie to tylko Czerniak na olip ...
- tr 2012-05-18 20:50:14
- jpoju ...
- tr 2012-05-18 20:45:39
- nie rozumiem, twojej wypowiedzi. Przecież w sztafecie męskiej masz,chyba najlepszych młodych juniorów w Polsce: Werner, ...
- kostek233 2012-05-17 20:19:45
Konrad Czerniak: Nie samą wodą...
Pływacki wicemistrz świata na 100 m st. motylkowym Konrad Czerniak otrzymał w środę z rąk ministra sportu i turystyki Adama Giersza nominację do Klubu Polska - Londyn 2012. Odebrał też nagrodę finansową za sukces w Szanghaju…
Srebrny medalista mistrzostw świata z trenerem Ryszardem Kowalczykiem z Wisły Puławy, Pawłem Słomińskim oraz prezesem Polskiego Związku Pływackiego Krzysztofem Usielskim byli w środę gośćmi ministra sportu i turystyki Adama Giersza.
Szef polskiego sportu uhonorował sprawcę „srebrnej” niespodzianki w Szanghaju dyplomem i nagrodą finansową „Za wybitne osiągnięcia sportowe”. Włączył go także od 1 stycznia 2012 roku do Klubu Polska - Londyn 2012.
Dotychczas Czerniak znajdował się na indywidualnej ścieżce przygotowań do Igrzysk XXX Olimpiady w Londynie w przyszłym roku.
”Od 1 stycznia będzie pan korzystał z takich samych możliwości finansowych i organizacyjnych, jak wszyscy członkowie Klubu Polska - Londyn 2012. Natomiast od dzisiaj zwiększone zostaną środki na podwyższenie stypendium oraz zapewnienie niezbędnych warunków przygotowań” - powiedział minister Giersz.
Prosto ze stolicy, Konrad Czerniak udał się na prawie miesięczny pobyt do rodziny w Puławach, na „upragnione wakacje” - jak powiedział. Na początku września musi stawić się u trenera Bartosza Kizierowskiego w Madrycie, aby zacząć ostatni etap przygotowań do igrzysk olimpijskich w Londynie.
Po spotkaniu z ministrem Konrad Czerniak odpowiadał na pytania dziennikarzy.
- Czy była szansa pokonania Michaela Phelpsa w wyścigu o złoty medal?
Konrad Czerniak: Powiem szczerze, byłem trochę zawiedziony po finale. Szczęście było tak blisko. Pojawiła się szansa zdobycia złotego medalu. Zrealizowałem bowiem plan przygotowań w stu procentach, a ponadto pobiłem w finale rekord Polski, płynąc szybciej niż półfinale. Po piętnastu godzinach lotu byłem ledwie żywy. Dopiero teraz powoli dochodzi to do mnie, że była taka szansa.
- Co trzeba zrobić aby pokonać fenomenalnego Amerykanina?
K.Cz.: Cały trening przed mistrzostwami nie polegał na ustawieniu go wyłącznie pod kątem rywalizacji z Michaelem Phelpsem. Bartosz Kizierowski, z którym współpraca układa mi się znakomicie, postawił jasny cel - zdobyć medal w Londynie. Musimy teraz więcej czasu poświęcić na doskonalenie techniki. Trzeba także wzmocnić drugą część dystansu, na którym Phelps paraliżuje wszystkich swoim przyspieszeniem.
- Srebrny medal mistrzostw świata, awans do elitarnego Klubu Polska - Londyn 2012. Teraz ogromna presja kibiców aby osiągnąć sukces w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich. Czy nie jest ona zbyt dużym obciążeniem w przygotowaniach, a potem starcie?
K.Cz.: Tę presję trzeba wykorzystać w drugą stronę, niech będzie ona siłą napędową przygotowań, a w decydującym momencie zapewni sukces w finałach igrzysk na moich ulubionych dystansach 100 metrów stylem dowolnym i motylkowym. Mam powody do radości, bo moje pływanie bardzo się rozwija.
- Czy pański pobyt w Hiszpanii to „życie jak w Madrycie”?
K.Cz.: No, może nie do końca. Pobyt w Hiszpanii to przede wszystkim żmudny trening. Chciałbym także na madryckiej uczelni, gdzie studiuję wychowanie fizyczne, przejść na drugi rok. To niezwykle trudno studiować w języku hiszpańskim i trenować. Często zajęcia i egzaminy pokrywają się z moimi treningami i zawodami. Staram się jednak żyć nie tylko sportem i nauką. Dlatego też spotkać mnie można w wielu madryckich dyskotekach.
- Czy poznał pan już Hiszpanię?
K.Cz.: W miarę możliwości staram się ją zwiedzać. Znam już Madryt. Podziwiałem w minionym roku Gijon i jego okolice. Byłem także w Maladze. Teraz planujemy z trenerem Kizierowskim pobyt szkoleniowy, na południu, w górach Sierra Nevada. Ale przyrzekam, że nie będę jeździł na nartach i nic sobie nie zrobię.
Źródło: PAP
Komentarze
| 3 sierpnia 2011 16:51 |
#1
|
|
Brawo Konrad! Jestes nasza najwieksza nadzieja obok Marcina Cieslaka
|
|
| 3 sierpnia 2011 17:39 |
#2
|
|
Czy znajdziecie jeszcze jakieś przypadki zawodników (z Polski), którzy w większości wywiadów zwracają uwagę na to, że ich współpraca z trenerem układa się znakomicie?
|
|
| 3 sierpnia 2011 18:42 |
#3
|
|
Kondziu na prezydenta ! :D
|
|
| 5 sierpnia 2011 09:52 |
#5
|
|
jakiej wysokości ta nagroda pieniężna ? - czysta ciekawość :)
|
|
| 5 sierpnia 2011 16:05 |
#6
|
|
duże uznanie również dla Bartosza Kizierowskiego - nowa era trenerstwa nadhodzi ale dlaczego nie ma dla niej miejsca w Polsce?
|








