arena

Kogo spotkasz na basenie

crazypool.jpg

Za oknem teoretycznie zima, a praktycznie chłodno. Na piłkę za zimno, na łyżwy za ciepło, czyli w sam raz na piwo. A żeby to piwo gdzieś spalić, można wybrać się na basen. Oto kogo tam spotkacie...

 

Ratownik - Jeśli go nie spotkacie, to czym prędzej zmieńcie basen, bo możecie podzielić los Titanica, tyle że nikt nie nakręci o Was filmu z Leonardo Di Caprio. Jeśli jednak ratownicy , to można podzielić ich na kilka grup, oto dwie najbardziej wyraziste.
- Action-man - Chce działać, energia rozpiera go i gotów jest w każdej chwili wskoczyć do wody, by nieść pomoc. Uważnie lustruje basen, mając nadzieję, że w końcu ktoś łaskawie zacznie się topić, żeby mógł się wykazać. Przeważnie nic takiego się nie dzieje, jest smutny. Możliwe, że w akcje desperacji wpuści do wody rekina.
- Biskup - W przeciwieństwie do Action-mana na ludzi patrzy nie z nadzieją, a przerażeniem. Cały czas szepce coś pod nosem - prawdopodobnie modli się, żeby nikomu nic się nie stało i nie musiał nic robić. Najprawdopodobniej przespał zajęcia z udzielania pierwszej pomocy i uważa, że resuscytacja to choroba weneryczna. Możliwe, ze nie umie pływać.

 

He-Man - Wygląda jakby uciekł z folderu reklamowego siłowni i patrząc na niego żałujesz, że wolałeś grać w piłkę, zamiast rzeźbić bica i trica, a klatę robiłeś tylko na technice w podstawówce. Dziwi cię tylko dlaczego gość jest suchy, a na wodę patrzy, jakby próbowała otruć mu psa poziomkami. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że woli się do niej nie zbliżać, żeby nie zepsuć sobie fryzury.

 

Pamela - Kiedy na nią patrzysz, zaczynasz uważać, że gość który wymyślił bikini jest największym geniuszem w historii ludzkości. Od pierwszego momentu kochasz każdą komórką swojego ciała. Niestety, Pamela przeważnie występuje w towarzystwie jakiegoś He-Mana. Chociaż czasami jest sama lub z koleżankami i twoje serce (no, powiedzmy, że serce) rwie się, by do niej zagadać. Tyle, że mózg podpowiada, jeśli ty widzisz jej ciało, to ona widzi twoje, więc twoja pewność siebie kurczy się do rozmiarów czegoś tak małego, że nawet nie ma na to nazwy.
 

Rozpaczliwiec - Niby pływa jak wszyscy, ale patrząc na niego masz wrażenie, że każdy jego ruch jest desperacką walką o utrzymanie na powierzchni. Nie wiesz czy go ratować czy nie zbliżać się, bo jeśli coś się stanie, to jeszcze będzie na ciebie. Action-man patrzy na niego z nadzieją.
 

Perszing - Płyniesz sobie spokojnie i nagle patrzysz jak ktoś cię wyprzedza. Chwilę później mija cię znowu, płynąc w przeciwnym kierunku, Gdy dopływasz do końca toru, widzisz go koło siebie, a gdy nawracasz, on robi to samo, ale już z drugiej strony. Podejrzewasz, że gość umie się teleportować albo przyszedł na basen z bratem bliźniakiem. Medali olimpijskich nie ma prawdopodobnie tylko dlatego, że na igrzyskach mogą startować ludzie, a nie nieślubne dzieci rekinów i torped.
 

Wieloryb - Osobnik, który wygląda, jakby chodził na basen, bo bał się, że na plaży dopadnie go Green Peace. Z jednej strony człowiek widząc Wieloryba czuje, że ktoś taki powinien pokazywać się półnago dopiero jak schudnie. Tyle, że nie ma nic bardziej krzywdzącego, bo przecież gdzie można skuteczniej gubić kalorie niż na basenie?
 

Leniwiec - Często ma zadatki na Wieloryba i możliwe, że poszedł na basen, żeby podreperować formę. Naprawia przez cały czas siedząc w jacuzzi.
 

Dzieciarnia - Jeżeli idziesz na basen przed dobranocką, to musisz liczyć się z tym, że gdzieś kręcić się będą czyjeś pociechy. A pociechy, jak to pociechy - biegają, krzyczą i robią więcej zamętu niż wizyta Justina Biebera w gimnazjum.

 

Super Niania - Pojawia się zawsze tam, gdzie jest Dzieciarni, której pilnowanie jest dla niej misją dziejową, przy której oddychanie to mało istotny drobiazg. Lata więc pół kroku za dziećmi, cały czas wydając komendy typu: ''nie krzycz'', ''nie skacz'', ''nie chlap'', ''nie duś brata'', ''nie wrzucaj tego radia do wodydydydydydydydydydydydydydydydydydydydydydydydydydy...''
 

Selekcjoner - Nie pływa, nie siedzi w jacuzzi, nie korzysta z biczy wodnych. Po prostu stoi koło basenu i bacznie obserwuje wszystkich. Trudno orzec czy to romantyk poszukujący miłości od pierwszego wejrzenia, trener wypatrujący kandydatów do kadry na Londyn  czy seryjny morderca szukający kolejnej ofiary.

 

Romeo i Julia - Zakochana para, która uznała, że akurat basen jest najlepszym ze wszystkich miejsc, gdzie można wzajemnie oblewać się falą uczuć tak gorących, że mogłyby topić lądolody. Jeśli umiejscowią, się gdzieś na ławkach czy w jacuzzi, to nie robią w zasadzie nikomu krzywdy, ale czasem nieodparta potrzeba obściskiwania dopada ich na środku toru i pędzący w ich kierunku człowiek, nie mając szans na ominięcie ich w żaden sensowny sposób, wie co czuł Titanic na chwilę przed zderzeniem.
 

Maruda - Maruda łączy się z każdym innym typem. Charakteryzuje go skłonność do narzekania, ale w zależności od tego, kim jest, będzie narzekał na co innego. I tak na przykład He-Man-Maruda narzeka, że ktoś chlapnął i go pomoczył, Rozpaczliwec-Maruda, że wyprzedził go jakiś kontynent, Perszing-Maruda, że ktoś ośmielił się płynąć tym torem, co on, uniemożliwiając pobicie rekordu świata, Leniwiec-Maruda, że do jacuzzi nie chcą przynieść mu piwa i pieczonego dzika, a Wieloryb-Maruda, że ktoś mu wyżarł cały plankton.

 

Źródło: Widelec.pl




Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź

Skomentuj pierwszy!