Najnowsze komentarze
- tr zapoznaj sie z różnicą: Igrzyska olimpijskie a olimpiada a wtenczas zabieraj głos ...
- krzysiek 2012-05-18 22:36:16
- Paweł Rurak się cieszy bo może znów pojeżdzi po świecie jako sparingpartner Otylii, no nie tym razem Sławka Kuczko. ...
- solek 2012-05-18 22:22:21
- Szacunek dla Otylki wielka zawodniczk, ale zgodnie z zasadami nie powinna jechać,a tak ogólnie to tylko Czerniak na olip ...
- tr 2012-05-18 20:50:14
- jpoju ...
- tr 2012-05-18 20:45:39
- nie rozumiem, twojej wypowiedzi. Przecież w sztafecie męskiej masz,chyba najlepszych młodych juniorów w Polsce: Werner, ...
- kostek233 2012-05-17 20:19:45
Kasia Baranowska testuje: Arena Makinax
Dzięki uprzejmości ARENY, podczas „The Experiment” mam szansę i przyjemność testować część oferowanego przez firmę sprzętu. W tym tygodniu pod lupę trafił kostium, czepek jak i okularki. Dzisiaj ocena kostiumu, jak wyszły testy sami zobaczcie…
Zobacz bloga Katarzyny Baranowskiej>>>
Kostium Makinax Black metalic silver
Mając na koncie 17 lat przebytych w basenie widzę jak bardzo technologia poszła do przodu. Pomijając już kostiumy startowe wystarczy spojrzeć na materiały, z których obecnie robione są stroje.
Wytrzymałość:
Jeszcze kilka lat temu kupowałyśmy wraz z dziewczynami jak najgrubsze kostiumy w nadziei, że nie zostaną pożarte przez chlor, chociaż przez miesiąc w porywach do dwóch. Przy takiej ilości godzin spędzonych w wodzie z różnymi, niekoniecznie poprawiającymi kondycję stroju dodatkami nikt się nie dziwił, że kostiumy wytrzymują tak krótko.
Jakiś czas temu Arena wprowadziła bardzo cienkie kostiumy, które zdecydowanie do gustu przypadły np. włoskim pływaczkom. Ja, jakoś nie mogłam się do nich nigdy przekonać, z prostego powodu, przyzwyczajona byłam do tych grubych i nierozciągliwych kostiumów, które zawsze wytrzymywały „ciut” dłużej niż pozostałe.
Otrzymując produkty od firmy ARENA, z dziką ciekawością chciałam sprawdzić czy aby na pewno są one tak dobre jak mówiono. Otóż z przyjemnością mogę stwierdzić, że tak, kostium mam od około miesiąca, na chwilę obecną zdaje egzamin, w przeciwieństwie do tych grubych i ciężkich produktów, tu mamy lekki materiał idealnie przylegający do ciała, brak baniek powietrza przy robieniu nawrotów jest decydowanie miłym uczuciem.
WW= wygląd i wygoda
Skoro i tak już wspomniałam o „topornych” produktach, teraz jakby się mogło wydawać z przed wieków, pozwolę sobie porównać wygląd proponowanych kostiumów ARENY do tych właśnie strojów.
Arena znana jest z mocno wyciętych krojów, w przeciwieństwie do pozostałych firm na rynku.
W chwili obecnej zawodniczki, mając do wyboru kostium dopasowany, kolorowy, przyciągający wzrok, i ciężki, sztywny, jednokolorowy, wiadomo, że skłaniają się ku temu pierwszemu. Nie ma się, co dziwić, czasem zawody, przez różnorodność strojów mogą przypominać pokaz mody.
Osobiście, dla mnie krój jest optymalny, przerażać mogą głębokie wycięcia z boku, jednak po założeniu, można sobie poprawić humor patrząc w lustro, podziwiając talię osy (jeszcze nie u mnie ale pracujemy nad tym;) ). Mocno odkryte plecy również przemawiają na korzyść produktu.
Szwy nie wbijają się w skórę, i nie pozostawiają masy „szlaczków” na ciele, co jest dużym plusem.
Kostium dzięki temu, że jest cienki, idealnie przylega do ciała i przypomina wręcz drugą skórę.
Ocena ogólna
Przyjmując ocenę według skali 1-10, kostium zasługuje na porządną 9.
Czemu? Do testów otrzymałam kostium czarny ze srebrnymi wstawkami firmy, jak sądzę mając do wyboru większą paletę kolorów i wzorów strój cieszyłby się niesamowitą popularnością.
Mimo subtelnego i delikatnego wyglądu kostium świetnie sprawdza się w wodzie. Wytrzymały, i co najważniejsze kobiecy. Dla mnie bomba.

Testowała: Katarzyna Baranowska
| Inne Newsy | Inne artykuły |
|
Otwarta furtka dla Otylii. Szansa dla innych? Stan Mateusza Matczaka poprawia się! |
Komentarze
| 13 października 2010 18:28 |
#1
|
|
Muszę mieć ten stój ! :D
|
|
| 20 lutego 2011 01:17 |
#2
|
|
ha ha no właśnie! przydałoby się! ;P
|








