arena

Johnny Weissmuller

johnny weismuller.jpg

Niezatapialni: Johnny Weissmuller-człowiek dżungli

Dzisiaj z naszym cyklem Niezatapialni dotrzemy do zarania pływackich dziejów. No prawie zarania. Ale na pewno do miejsca, gdzie pływanie po raz pierwszy pokazało swoje komercyjne oblicze. Przypomnimy dzisiaj pływaka guru, legendę Olimpiad w Paryżu (1924), oraz Amsterdamie (1928), 22-krotnego mistrza Stanów Zjednoczonych, 67-krotnego rekordzistę świata, oraz najlepiej zapamiętanego odtwórcę roli Tarzana w historii światowego kina- Johnnego Weissmullera.

Ten amerykański pływak o niemieckich korzeniach przyszedł na świat na terenie Austro-Węgier (aktualnie Rumunia) w 1904 roku jako Peter. Jego rodzice emigrując do Stanów Zjednoczonych stwierdzili jednak że Peter to zbyt mało amerykańskie imię i zmienili je na Johnny.
W wieku 9ciu lat mały Johnny zachorował na polio. Lekarz w ramach rehabilitacji zalecił mu pływanie?
Jako nastolatek, Weissmuller pracował dorywczo to tu, to tam, między innymi jako ratownik wodny nad jeziorem Michigan. Pewnego dnia pływającego chłopaka zauważył trener, William Bachrach, który przygarnął Johnnego pod swoje skrzydła i został jego mentorem.

Gdy w 1921 roku Weissmuller wygrywał wyścigi na 50 i na 220 jardów na Mistrzostwach Stanów Zjednoczonych, jako obcokrajowiec, podał w dokumentach jako swoje miejsce urodzenia Tanneryville, datę urodzenia podkradając swojemu bratu. Gdyby wrocławska prokuratura była prokuraturą, załóżmy pensylwańską, w tym momencie zaczęłaby zacierać ręce.
Amerykański wuj Sam, nie pozostawia jednak domorosłych talentów na pastwę losu. Żeby Johnny mógł startować jako Amerykanin na Olimpiadzie, rząd bardzo szybko przyznał mu amerykański paszport (znowu casus polskiej piłki nożnej, a raczej jej precedens).

 

W 1922 roku Weissmuller pobił ówczesny rekord świata Duke?a Kahanamoku na 100 metrów dowolnym z czasem 58,6, jako pierwszy człowiek łamiąc barierę minuty w wyścigu 100-metrowym.

W 1924 roku ojciec 19-letniego pływaka wyraził pisemnie zgodę na uczestnictwo syna w zawodach międzynarodowych, w związku z czym Johnny mógł się wybrać na Olimpiadę do Paryża. Zdobył tam 3 złote medale (100, 400 i 4x200 dowolnym), oraz jeden brązowy w? piłce wodnej. Cztery lata później, na Olimpiadzie w Amsterdamie, Weissmuller obronił tytuł mistrza na 100 oraz 4x200 metrów w sztafecie. Więcej dystansów nie pływał.
Co bardzo ciekawe jak głosi legenda, Johnny Weissmuller nigdy (NIGDY!) nie przegrał żadnego wyścigu w którym wystartował, kończąc swoją karierę jako chyba jedyny niepokonany pływak w historii. I co Michaelu Phelpsie? Mina zrzedła?:)

Po zakończeniu kariery sportowej, w 1929 roku, Johnny podpisał kontrakt reklamowy z firmą produkującą bieliznę- BVD. Został jej przedstawicielem i modelem. Życie upływało mu na pokazywaniu się w slipach tej firmy, w jej katalogach, reklamach, oraz na uczestniczeniu w pokazach pływackich. W tym samym roku został dostrzeżony przez producentów filmowych z MGM i zadebiutował jako Adonis w filmie o tym samym tytule. Filmowa kariera zmieniła skromnego chłopaka w potwora. W pierwszym ruchu rozwiódł się ze swoją żoną (bo była za stara dla gwiazdora filmowego), potem rozwodził się jeszcze z 5cioma żonami. Dostał też swoją rolę życia w serii dwunastu filmów o Tarzanie, gdzie świecił efektownym torsem, równie efektownie pokrzykując, jak najprawdziwsza małpa.

 

 

Gdy z wiekiem Johnnemu zaczął rosnąć brzuszek, który coraz trudniej było zasłonić skąpym strojem, Weissmuller sfrustrowany zaczął pić. MGM zerwało z nim kontrakt, on sam próbował jeszcze grać w podobnych Tarzanowi filmach, ale już nigdy nie powrócił na szczyt.
Po zakończeniu kariery aktorskiej w latach 50tych, Johnny osiadł w Chicago. Założył firmę produkującą baseny, użyczył swojej twarzy kilku innym projektom, ale nie odniósł większych sukcesów. Był szefem Amerykańskiej Galerii Pływackich Sław, później pracował witając gości w Las Vegas, w hotelu MGM.
Jego niesamowicie kolorowe życie skończyło się tuż przed 80tymi urodzinami, w 1984 roku.

Na końcu każdego artykułu profilowego musi być perełka. I będzie. Bo musi być coś o pływaniu, a na zawodach Johnnego Weissmullera nie nagrywano. Oto Tarzan pływający, a do tego z nagą Jane!- Scena wycięta z oryginalnej wersji z powodu ataków rozzłoszczonych bezeceństwem matek:)

 

Przy tworzeniu tego artykułu pomagali nam poza dziadkiem Amerykaninem, niezawodna angielska Wikipedia, oraz polski Filmweb.

 




Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź

Skomentuj pierwszy!