arena

Dobry pomysł, zły pomysł

pytajnik.jpg

Inspirowani naszym ulubionym działem jednego z popularnych serwisów, podejmujemy próbę podsumowania „na gorąco” pływackich Mistrzostw Europy…

 

Dobry Pomysł: Widzieć światełko

Konrad Czerniak, Radosław Kawęcki, Mateusz Sawrymowicz. Te trzy nazwiska stworzyły historię XV Mistrzostw Europy w Pływaniu. Polskie pływanie przez ostatnich kilka lat było na samym dnie. Dzięki złotym medalom w końcu o pływaniu będzie głośniej. Trzej muszkieterowie naszej ekipy osiągali najlepsze wyniki na listach światowych w tym sezonie. Takie rezultaty to nie przypadek, widać dobry kierunek w pracy trenerów z trzech różnych szkół. Byle tak dalej.

 

Zły Pomysł: Popadać w hurraoptymizm

Pięć złotych medali na jednych mistrzostwach kontynentu nie zdarza się polskiej ekipie pływackiej zbyt często. Pamiętajmy jednak o tym, że na starcie zabrakło wielu wspaniałych zawodników, którzy wybrali inną drogę przygotowań do Igrzysk Olimpijskich. Zauważmy- medale indywidualne zdobywało czterech polskich zawodników. Złoci muszkieterowie plus Paweł Korzeniowski. To nie jest przysłowiowa „ława” zawodników. To w skali światowej garstka. Nie mamy jeszcze WunderTeamu.

Konrad- pamiętaj o Phelpsie, Cielo, Bousquecie, Adrianie, Bernardzie i wielu wielu innych;

Radek- pamiętaj o Lochte, Lacourcie, Straviusie, Donetsu, Irie, Vyatchaninie, Stasiulisie i wielu innych;

Mateusz- pamiętaj o Sun Yangu, Melloullim, Rouault, Glaesnerze, i wielu innych;

 

Dobry Pomysł: Poczuć motywację

Mistrzostwa Europy powinny niesamowicie podnieść morale polskiej ekipy. Cztery różne historie: Czerniak potwierdził swoją klasę, Kawęcki wzbił się na szczyt po latach „bycia blisko”, Sawrymowicz na szczyt powrócił, sztafeta dziewcząt była tak naprawdę jedyną polską 100% niespodzianką. Czyli da się! I to powinni napisać sobie nad lustrem wszyscy polscy pływacy, którzy mogli zacząć wątpić w swoje możliwości.

 

Zły Pomysł: Skreślać Otylię

Mimo szóstego miejsca na 200m i dziewiątego na 100m stylem motylkowym, wciąż nie należy skreślać Otylii Jędrzejczak z szans na medal na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Szczecin to etap przygotowań. Zwróćmy uwagę gdzie teraz są najlepsze ekipy na świecie- Amerykanie, Australijczycy, Francuzi… W ciężkim treningu.

To, że Otylia jeszcze nie poradziła sobie z rywalkami o niczym nie świadczy.

Jak kiedyś powiedział trener koszykarzy z Houston Rockets Rudy Tomjanowich po obronieniu mistrzostwa NBA mimo że wszyscy skazywali ich na porażkę: “Don’t ever underestimate the heart of a champion”. (w wolnym tłumaczeniu- nigdy nie lekceważ serca mistrza).

 

Dobry Pomysł: Pogratulować Organizatorom

Co prawda można by również dać rózgę za zbyt małą ilość zapowiedzi ME w mediach, ale ogólnie mistrzostwa przebiegły w sposób perfekcyjny. Sprawnie, szybko, profesjonalnie.

Doskonale spisywali się również kibice na trybunach „podkręcani” przez spikera. Wspaniałe przeżycie.

 

Zły pomysł: Paweł Korzeniowski na innym dystansie niż 200m motylkowym

Paweł zdobył brązowy medal na 400m stylem dowolnym, był blisko na dystansie o połowę krótszym.

W Londynie na dystansach kraulowych pojawią się między innymi Yang Sun, Tae-Hwan Park, Ryan Lochte, Michael Phelps, Ian Thorpe, Danila Izotov, Yannick Agnel… Paweł nie ma wśród nich czego szukać.

 

Jednak Korzeń dobrze przygotowany do 200m motylkowym może być groźny dla najlepszych. I na to powinien postawić wszystkie żetony jakie mu zostały.

 


 

Dziękujemy za wspaniałe zawody, za cudowne emocje, za wszystkie komentarze i podniesione palce na Facebooku.

 

Zapraszamy do dopisywania Waszych Dobrych i Złych Pomysłów. Podsumujmy wspólnie właśnie zakończone Mistrzostwa Europy…




Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź


Komentarze

Mario 11 grudnia 2011 19:46 #1 reply
ze startami Korzenia w st dow to pomysł bardzo dobry To etap przygotowań do Londynu. I świetnie, że coś z tego wyszło, na wysokim poziomie. Oti skreślać nie można, nie mamy innych! To główna przyczyna, z całym szacunkiem dla niej. Ale za dawne zasługi nagrody już odebrała.I nadal jest najpoważniejszą, może jedyną, zawodniczką aspirującą do światowego poziomu. Smutne jest właśnie to, że nie mamy pływania dziewczyn. Cieszą rekordy życiowe, fajna, sportowa postawa. Ale w sporcie wyczynowym liczą się medale. To nie fitness. Dziewczyny z kryzysu się nie wyrwały nadal. A kiedyś bywało inaczej...:) Podsumowując: potęgi nie buduje się w 3,4 lata. Musi być system. Na taki liczyć nie możemy. Pozostają nam znakomici trenerzy ( mało pisze się jakoś o twórcach sukcesu), indywidualności, zdolna młodzież, entuzjazm. I tacy ludzie jak Wy, całym sercem wspierający pływanie,bezinteresowni maniacy:)Wasza rola jest nie do przecenienia. Tworzycie pozytywną atmosferę, w której łatwiej jest żyć, trenować, pracować. Wystarczy, rozgadałem się:)
bryndzak 11 grudnia 2011 19:54 #2 reply
Podsumowanie na pewno trafne, cóż wg mnie te miejsca, medale powinny dać motywację, dały radość kibicom, no ale faktycznie brakowało tu wielu zawodników z czołówki. Jednak zadowalająca jest inna rzecz nasi zawodnicy - Czerniak, Kawęcki, czy inni którzy nie zajęli tak wysokich miejsc bili tutaj bardzo wyraźnie rekordy życiowe, oni się cały czas rozwijają. Idąc takim torem w Londynie będą jeszcze mocniejsi, możemy podchodzić tutaj z optymizmem. Korzeń - dwa wyjścia, albo naśladując Michaela Phelpsa potrenuje wyjątkowo ciężko, albo będzie miał problem z wejściem nawet do finału na IO. Otylia idzie do przodu, ale jednak moim zdaniem finał w Londynie to będzie jest absolutny max. Paradoksalnie prawie wszystkie medale zdobyli mężczyźni a kobity jeden akurat w sztafecie, to powinno dać kopa. czekamy na więcej!
bryndzak 11 grudnia 2011 19:55 #3 reply
Mario
ze startami Korzenia w st dow to pomysł bardzo dobry To etap przygotowań do Londynu. I świetnie, że coś z tego wyszło, na wysokim poziomie. Oti skreślać nie można, nie mamy innych! To główna przyczyna, z całym szacunkiem dla niej. Ale za dawne zasługi nagrody już odebrała.I nadal jest najpoważniejszą, może jedyną, zawodniczką aspirującą do światowego poziomu. Smutne jest właśnie to, że nie mamy pływania dziewczyn. Cieszą rekordy życiowe, fajna, sportowa postawa. Ale w sporcie wyczynowym liczą się medale. To nie fitness. Dziewczyny z kryzysu się nie wyrwały nadal. A kiedyś bywało inaczej...:) Podsumowując: potęgi nie buduje się w 3,4 lata. Musi być system. Na taki liczyć nie możemy. Pozostają nam znakomici trenerzy ( mało pisze się jakoś o twórcach sukcesu), indywidualności, zdolna młodzież, entuzjazm. I tacy ludzie jak Wy, całym sercem wspierający pływanie,bezinteresowni maniacy:)Wasza rola jest nie do przecenienia. Tworzycie pozytywną atmosferę, w której łatwiej jest żyć, trenować, pracować. Wystarczy, rozgadałem się:)

Mądre słowa, zgadzam się! ;)
Zwieżak 11 grudnia 2011 20:36 #4 reply
A ja chciałbym nieco z boku naszych mistrzów. Można oczywiście narzekać na poziom polskiego pływania, bo istotnie potęgą nie jesteśmy. Na pewno też nie będziemy. Nie pójdziemy ławą jak potęgi światowe czy europejskie na pewno. Jestem laikiem i nie znam się na tym, co trzeba zrobić, by było inaczej. Mimo to nie ma co przekreślać wszystkiego co w polskim pływaniu oprócz Czerniaka, Kawęckiego, Korzeniowskiego, Sawrymowicza i Jędrzejczak. Chciałbym zwrócić na młode nadzieje, które w ME pokazały się z dobrej strony. Medali nie zdobywali, jednakże zanotowali naprawdę duży postęp. Chodzi mi o Pawła Wernera, Michała Poprawę i Dianę Sokołowską. Wiem, ze nie można na razie przesądzać, iż w przyszłości wyrosną z nich mistrzowie olimpijscy, jednak dają nadzieję, ze będą się jeszcze rozwijać. Tracimy wiele talentów, więc trzeba zrobić wszystko, by tych nielicznych, którzy jeszcze się rozwijają utrzymać- to apel do trenerów i związku. Przy tylu jak się zdaje straconych talentach (np rocznik 1993 u kobiet) trzeba walczyć o pozostałych najzdolniejszych. Dobrze, że mieli okazję wystartować, pokazać się i uzyskać motywację do dalszej niełatwej przecież pracy. Ich postępy są zaś znaczące i nieźle prognozują.
I jeszcze jedna uwaga na koniec - zginęła w Polsce "żabka", czy to znaczy, że nie mamy trenerów, czy chodzi o coś innego. Chciałbym usłyszeć w tym temacie kogoś, kto się na tym zna.