arena

Denis Pankratov

Niezatapialni: Denis Pankratov- Rosyjska Łódź Podwodna.


W pierwszym odcinku cyklu profilowego musimy wspomnieć człowieka, który obok Aleksandra Popowa (będzie o nim, będzie!) wpłynął na nasz pływacki światopogląd.
To przez niego zdarzało nam się płynąc ?koniem? patrzeć w twarz rywalowi? Naprawdę.
Do dzisiaj, jako dostojni Mastersi analizujemy pracę nóg pod wodą i próbujemy dociągać do 15tego po każdym nawrocie, z prędkością wiatru, a reszta się nie liczy? Ale po kolei.

 

Denis urodził się w 1974 roku w Wołgogradzie (ZSRR). Pierwszym sukcesem, było Mistrzostwo Europy Juniorów w 1990 roku, powtórzone rok później. Jako 18latek zadebiutował na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie, zajmując 6 miejsce w finale 200m delfinem. Rok później wszedł do światowego pływania już na poważnie, wygrywając 200m i razem z kolegami w sztafecie 4x100 zmiennym, oraz zajmując trzecie miejsce na 100m, naturalnie motylkowym na Mistrzostwach Świata w Rzymie. Tego jakim stylem pływał nie będziemy powtarzać. Bo po co?
W 1995 roku pobił swój pierwszy rekord świata na 100m, uzyskując całkiem niezły czas- 52,32, pozostając niepobitym rekordzistą aż do ery naszego krajana (no prawie) Michaela Klima. Kolejny rekord- 1,55,22 na 200m dzisiaj już nie zwala z nóg, ale przetrwał aż do czasów Toma Malchowa.
Mistrzostwa Świata w 1994 (Rzym) oraz Olimpiada 1996 (Atlanta) były zawodami zdominowanymi przez Denisa, z racji jego zwycięstw jak również jego specyficznej techniki, o której za chwilę.

Przełom tysiącleci nie był przyjazny dla Pankratova. 7 miejsce na Olimpiadzie w Sydney na 200m było ostatnim zaistnieniem rosyjskiego pływaka na arenie światowej i w zasadzie końcem imponującej kariery, oficjalnie zamkniętej w 2002.
Jak wspomnieliśmy, nie same sukcesy sprawiły, że Denis Pankratov stał się kamieniem milowym dla pływania. Była to jego technika, którą niektórzy próbowali bezskutecznie naśladować, inni lekceważyli, udając że Pankatov nie istnieje (to tak jak rywale Małysza za jego dobrych czasów), skupiali się na walce o drugie miejsce.
Oddech brany na bok, tak jak przy pływaniu kraulem to pierwszy z elementów. Prawie 30 metrów pod wodą po skoku i ponad 15 metrów po nawrocie, pływane pod wodą zmusiły FINA do zmiany zasad (słynne 15 metrowe ograniczenie). A to już epokowe. To, czym dzisiaj Michael Phelps niszczy konkurencję zaczęło się dawno przed nim. Pewnie też się uczył od chłopaka ze wschodu. Legenda Rosyjskiej Łodzi Podwodnej przetrwała.
Jako obraz tego co robił Pankratov, zerknijcie na link do wyścigu na 100 delf w Atlancie. I tak by the way- poznajecie panów na jedynce i dwójce?

 




Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź


Komentarze

Kajetan 3 grudnia 2009 13:54 #1 reply
Gość wymiata
piotr 17 listopada 2010 22:57 #2 reply
Pankratov to gosc, ktory pozostanie dla mnie legenda
Dzieki niemu i Popovowi zafascynowalem sie plywaniem
Gdy Pankratov wychodzil na wyscig bylo wiadomo, ze cos sie wydarzy!!!
Nie robil wokól siebie zamieszania, spokojny, zrownowazony, ale bylo czuc, ze jest strasznie pewny siebie to cecha ludzi ze wschodu
Dopiero gdy wskakiwal do wody zaczynal sie prawdziwy show, ale co najzabawniejsze np. na 50m goscia prawie nie bylo widac przez caly wyscig a i tak oczy wszystkich byly skierowane na ten "pusty" tor ;-))))))))))))
suf 27 lutego 2011 17:14 #3 reply
Do admina.. wideo usunieto z YouTube.
sir 27 lutego 2011 17:20 #4 reply
suf
Do admina.. wideo usunieto z YouTube.

Poprawione, dzięki
Zbig 20 kwietnia 2011 16:07 #5 reply
Mam ten bieg z innego ujęcia.
Pierwsze 30 m zdjęcia pod wodą.
Niesamowicie popłynął.
I ciekawie oddycha, bokiem, tak że tego prawie nie widać.
W porównaniu do reszty ma najniższą pozycję głowy w wodzie.
Wygląda jakby zupełnie nie oddychał.