Najnowsze komentarze
- tr zapoznaj sie z różnicą: Igrzyska olimpijskie a olimpiada a wtenczas zabieraj głos ...
- krzysiek 2012-05-18 22:36:16
- Paweł Rurak się cieszy bo może znów pojeżdzi po świecie jako sparingpartner Otylii, no nie tym razem Sławka Kuczko. ...
- solek 2012-05-18 22:22:21
- Szacunek dla Otylki wielka zawodniczk, ale zgodnie z zasadami nie powinna jechać,a tak ogólnie to tylko Czerniak na olip ...
- tr 2012-05-18 20:50:14
- jpoju ...
- tr 2012-05-18 20:45:39
- nie rozumiem, twojej wypowiedzi. Przecież w sztafecie męskiej masz,chyba najlepszych młodych juniorów w Polsce: Werner, ...
- kostek233 2012-05-17 20:19:45
Co można poprawić w płetwach?
Co można poprawić w płetwach?
„Te ruskie są najlepsze”- mawiał przed laty trener, którego nazwisko pominiemy, wielbiciel najdłuższych i najbardziej wyczerpujących zadań treningowych wymyślonych przez człowieka.
„Płetwy to płetwy, ważne żeby nie cięły stóp”- jeszcze kilka lat temu doradzał inny. Ale czasy się odrobinę zmieniły. Zapraszamy na test płetw podesłanych nam przez firmę AQUA-SPEED…
{nomultithumb}
Pamiętacie legendarne rosyjskie płetwy, przez parę lat posiadające monopol na polskim rynku? (15-20 lat temu święciły tryumfy). Były olbrzymie, przyciężkie i sztywne. Kopnięcie taką płetwą to był wyczyn. Byliśmy z nich dumni. Po co o nich piszemy? O tym za parę chwil.
Dzisiaj trochę bardziej troszczymy się o nasze stawy, musimy coraz bardziej dopieszczać technikę pływania, tak, żeby nam pływacki świat nie uciekł. Płetwy z tzw. długim piórem wyszły z obiegu treningowego. Producenci zaczęli wyścig nowinek.
Płetwy AQUASPEED TECH 2, które mieliśmy przyjemność testować, producent zapowiada jako rewolucję na rynku. Sprawdźmy…

Otwieramy opakowanie… pierwsze co się rzuca w oczy to szerokość płetw, o wiele większa niż w przypadku tych, których używamy dotychczas (Tribord sieci Decathlon). Odkryta pięta, z tyłu pasek mocujący, to kolejne innowacje w porównaniu do naszych płetw. Ciekawie wyglądające krawędzie, w kształcie litery V, na spodzie antypoślizgowy wzorek, mający w swoim kształcie coś orientalnego. Płetwy są wyraźnie asymetryczne, więc założenie ich na niewłaściwą stopę można odczuć jak założenie lewego buta na prawą stopę. Niby się da, ale po co?
Również na spodzie płetw znajduje się informacja o numerach patentów: australijskim i dwóch amerykańskich (jeden na konstrukcję, drugi na design). Made in China… Czy jest jakiś globalny produkt, którego nie produkuje się w Chinach?
Silikon, z którego wykonane są płetwy sprawia wrażenie wysokiej jakości, płetwy są bardzo sprężyste, a jednocześnie stosunkowo sztywne. Ciekawa wypadkowa…

Tyle z informacji lądowych. Zanurzmy się w wodzie…
Wchodząc na basen zauważamy spojrzenia kolegów z sekcji. Nie da się określić czy zainteresowanie wynika z wiedzy marketingowej i oczekiwania „co on przyniesie”, czy rzeczywiście wygląd płetw przyciąga oko fachowca. Są naprawdę ładne.
Płetwy, które dostaliśmy do testów są w rozmiarze 42-43. Stopa, na której znajdą się po raz pierwszy, na co dzień nosi obuwie 43-44. Tym większe zaskoczenie, gdy pierwsze wrażenie po założeniu mówi: są za duże…
Kilka pierwszych ruchów delfinowych techniką przyzwyczajoną do płetw bardzo elastycznych przypomina uczucie wspominane z młodości. Legendarne „ruskie płetwy”… Ciężkie i sztywne.
Na szczęście uczucie to mija po przepłynięciu 200 metrów. Z płetwami zaczynamy się rozumieć… Odczucie „że są za duże” mija. Pewnie wynikało ono ze wspomnianej, odsłoniętej pięty, do której absolutnie nie byliśmy przyzwyczajeni. Czas na pierwsze podsumowania:
1. Przy małej intensywności płynięcia, płetwy wydają się ciężkie, trudne w prowadzeniu, ale gdy przyspieszamy… czujemy niesamowitą frajdę- te płetwy „trzeba rozbujać”.
2. Płynięciu towarzyszy rewelacyjne uczucie dokładności pracy nóg, jaką płetwy wymuszają na zawodniku. Gdy potrafimy prawidłowo pracować nogami delfinowymi, czy to klasycznie, czy na plecach, płetwy pozwalają dokładnie odczuwać pracę nóg w dół i w górę. Nie jest łatwo opisać to wrażenie, ale zaczynamy rozumieć, że „tak musi pływać Phelps”.
Próbujemy przeanalizować główne wady i zalety płetw.
1. Ich sztywność wymaga dużej siły początkowej. Nie ma mowy o pływaniu stricte rekreacyjnym w płetwach TECH 2, po prostu nie ma w tym przyjemności, ale doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że płetwy te są zaszeregowane jako treningowe, a nie rekreacyjne.
2. Zaczynamy rozumieć atut, jakim są profilowane krawędzie (wspomniane „V”)- wystają one ponad zasadniczy brzeg płetwy zarówno z góry jak i z dołu, co sprawia, że nie ulegają naporowi uciekającej na boki wody. Nie odkształcają się jak płetwy tradycyjne. Dzięki temu praca nóg staje się dokładniejszą w każdej fazie kopnięcia, a sama płetwa im mocniej uderzamy nogą, tym sztywniejszą się staje.
3. Kolejnym atutem krawędzi (które są chyba podstawową tajemnicą rewolucyjności tych płetw) jest wymuszanie ruchu pionowego nogi. Płetwy nie wybaczają błędów, ale świetnie doskonalą pracę nóg nawet bardzo dobrych w tym względzie zawodników.
4. Przy intensywnym treningu siły w pracy nóg rozkładają się dość równomiernie, dzięki czemu nie czujemy punktowego zmęczenia (jak np. w przypadku tradycyjnych płetw, w łydkach, lub co gorsza na ścięgnie Achillesa). Dzięki temu bezboleśnie można przepływać w płetwach dużo dłuższe dystanse.
Poznajmy opinię kolegów z sekcji, którzy mają stopy w okolicach 43 rozmiaru.
Darek Wolny (jeden z najlepszych w Polsce zawodników Masters, zdecydowany lider tegorocznego cyklu Grand Prix, rekordzista Polski na każdym dystansie, na jakim zdążył w tym roku popłynąć. Dwukrotnie Olimpijczyk, słynący z doskonałej pracy nóg (kiedyś 1:06 na 100 metrów na samych nogach do grzbietu):
Na początku nie czułem żadnej różnicy, ale w trakcie dłuższego pływania Tech2 zachowują się stabilniej i są bardziej efektywne. Na pewno są to płetwy bardzo ciekawe i pożyteczne do treningu. Fajnym uczuciem jest to, że płynie się w nich „jak po sznurku”.
Zbyszek Gałgański (amator, nestor sekcji pływackiej Redeco Wrocław. Tytan pracy i pływania długich dystansów delfinowych, pragnący sięgnąć po Rekord Polski na dystansie 200 metrów tym stylem w kategorii wiekowej 60-64):
Dają nieźle popalić nogom. Duże opory wody wmuszają mocną pracę mięśni nóg w kraulu, a w delfinie wymuszają pracę całego tułowia.
Chętnie bym takie wziął do testowania na pół roku.
To by dopiero były rekordy :)Płynęło się ciężko, ale teraz zrozumiałem, co muszę poprawić w pracy nóg.
Podsumowując:
Wady:
- nie do pływania rekreacyjnego-wymagające,
- warto zwrócić uwagę na rozmiar, numeracja odrobinę zawyżona (mniejszy numer na większą stopę).
Zalety:
- doskonałe „prowadzenie nogi”, powodujące uczucie perfekcyjnej techniki,
- bardzo dobra wypadkowa pomiędzy sztywnością a elastycznością pióra,
- prawidłowe rozłożenie obciążenia na całą dolną część ciała, zaczynając od pracy bioder,
- profilowane brzegi uniemożliwiające „ucieczkę wody”.
Krótko:
- płetwa dla ambitnych zawodników, raczej nie dla tych, którzy traktują pływanie jako zabawę;
- cena sugerowana- 119pln - po pierwszym pływaniu całkowicie do zaakceptowania i łatwa do zapomnienia.
Słowo końcowe? Kupujemy.
A jak wyglądało samo testowanie? Zapraszamy na króciutki, w pełni amatorski, autorski film obrazujący parę chwil w płetwach TECH 2:
| Inne Newsy | Inne artykuły |
|
Londyn: Różne drogi polskich Olimpijczyków |
Komentarze
| 15 czerwca 2010 08:10 |
#1
|
|
Ostatnio 2-3 tygodnie praktycznie nic innego nie robię na treningach tylko pływam w płetwach i w większości są to same nogi, w każdym możliwym wariancie i kombinacji (kraul, grzbiet, delfin na brzuchu, delfin na plecach, delfin pod woda, delfin po powierzchni) :) Zobaczymy jakie to przyniesie efekty, ale głęboko wierzę w sens takiego treningu. Poza tym taki trening jest mega przyjemny, aż się nie chce z wody wychodzic :)
|
|
| 15 czerwca 2010 15:28 |
#2
|
|
nie znalazłem zastosowania w treningu jeśli chodzi o płetwy krótkie, sztywne poza pływaniem sprintów. Wszystko jedno jakiej byłyby firmy każda ma tendencję do wymuszania odwracania stopy na zewnątrz! Bez płetw pływamy zupełnie odwrotnie, stopa do wewnątrz, więc po co pływać inaczej niż wymaga tego technika?! FINIS ZOOMERS2, to jedyne krótkie, w których pracę nóg odczuwałem jako bardzo zbliżoną do naturalnej, ale tylko w sprincie, szczególnie przy pływaniu po odbiciu od ściany pod wodą.
|
|
| 15 czerwca 2010 15:28 |
#3
|
|
Większą korzyść widzę w pływaniu w płetwach z długim piórem np. FALCON, długich dystansów w umiarkowanym tempie. Długa, elastyczna płetwa zawija się i powoduje obniżenie frekwencji pracy nóg. Dzięki temu wymusza wydłużenie kroku w każdym stylu. Również poprawia koordynację kopnięć w delfinie. Krótka mi w tym przeszkadza.
|
|
| 15 czerwca 2010 16:31 |
#4
|
|
endrju--> zerknij na 54-59 sekundy i od 1:05 filmu. Mimo, że tak naprawdę jestem półamatorem, problemu z odwracaniem stopy nie widać. Wydaje mi się, że może to wynikać z konstrukcji płetwy- zwróć uwagę, że jest asymetryczna. Dużo większą powierzchnią pracującą jest ta po stronie małego palca, więc stopa naturalnie przez większe siły atakuje wodę w prawidłowy sposób... |
|
| 16 czerwca 2010 16:51 |
#5
|
|
Ja mam właśnie FINIS ZOOMERS2. :)
Poza tym zaopatrzyłem, się w monopłetwe i to dopiero jest odlot. Polecam:)
|
|
| 28 sierpnia 2010 20:15 |
#6
|
|
Płetwy Tech2 są świetne dla pływaków, którzy chcą poprawić technikę pracy nóg w pływaniu. Mają szeroką powierzchnie wiosłującą, a jednocześnie są krótkie. Łatwiej jest wypracować silniejsze ruchy wiosłujące nóg. Dobrze mi się w nich pływa stylem klasyczny jaki i dowolnym.
Nie polecam długich płetw do pracy nad techniką pływania. Im dłuższe płetwy, tym trudniej jest dla mnie manewrować. Poza tym w dłuższych płetwach szybciej tracę siły, a pływałem już w tych z górnej półkii. Moim zdaniem długie płetwy mają większe zastosowanie w nurkowaniu w głąb, niż w treningach stylowego pływania. Wracając do płetw Aqua-speed Tech2, ich wadą jest zaniżona przez producenta numeracja. Słyszałem o tym jeszcze przed zakupieniem. Mam nr. stopy 44 , upiłem płetwy Tech2 42-43( L) i są deko za duży na mnie. Przed zakupem, radzę poprosić o wymiary powierzchni na stopę. |
|
| 26 października 2010 13:21 |
#7
|
|
Pływając w tych płetwach czuję się szybki jak Ian Thorpe. To zdumiewające. Tech 2 są dla mnie elementem pomocnym w treningach pływania.
Poza tym płetwy są bardzo wygodne. |
|
| 6 czerwca 2011 15:42 |
#8
|
|
jak to jest wkoncu z ta numeracja? taka jest podana na aukcji na allegro..
36/37---22,5 cm 38/39----23,5 cm 40/41---25,5 cm 42/43---26 cm 44/45---27,5 cm wedlug tej tabelki powinien miec 44-45, a mam juz płetwy "dart" z aqua speed i 42-43 i sa idealne na mnie, normalnie buty nosze 43(27,5cm) kolega tomek nade mna pisze, że jest na odwrot komu tu wkoncu wierzyc? :) |








